O Nowych Kryteriach
Chociaż ścisły podział życia człowieka na jego sferę prywatną i publiczną nie jest ani odwieczny ani bezdyskusyjny, z powodzeniem służy dziś wszelkiej refleksji nad ludzkimi sprawami. Przedmiotem zainteresowania autorów Nowych Kryteriów będzie przede wszystkim przestrzeń publiczna, a więc to, co dzieje się, kiedy ludzie porzucają swoje osobiste zajęcia, aby spotkać się z innymi na publicznym placu z okazji obchodów narodowego święta, podczas mszy w Kościele, także w kinie lub w teatrze, a zwłaszcza kiedy wspólnie ustalają reguły zbiorowego życia, mając na względzie pewne wspólne dobro, czyli zajmują się polityką. Teza Cycerona o drzemiących w każdym nasionach towarzyskości wskazuje, że ludzie najpełniej realizują swoje człowieczeństwo w relacjach z innymi. Jest także jedną z pierwszych ilustracji słusznego przekonania, że rozważania nad tym co publiczne muszą opierać się na namyśle nad naturą człowieka. Nie chcielibyśmy, aby tego ostatniego zabrakło na łamach Nowych Kryteriów.
      To sytuacja głęboko patologiczna, że zarzut „polityczności” jest dziś w debacie publicznej jednym z najcięższych. Wynika to zarówno z przyjęcia opacznej definicji polityki, jak i ze skłonności współczesnego człowieka do zamykania się w swojej prywatności. Tymczasem polityka jest nie tylko nieodłącznym elementem ludzkiego życia. Naprawdę może uczynić je lepszym lub gorszym, a w dodatku potrafi być niezwykle pociągająca, jeśli obserwuje się ją z różnych perspektyw, dogłębnie analizuje i szczerze pragnie zrozumieć jej istotę. W granicach swoich skromnych możliwości będziemy starali się to czynić.
      Rzeczy polityczne są z natury przedmiotem akceptacji bądź jej braku, wyboru lub
odrzucenia, pochwały lub potępienia, Z istoty swej nie są one neutralne, lecz wysuwają roszczenia do ludzkiego posłuszeństwa, lojalności, zdecydowania czy osądu. Nie są one rozumiane jako to, czym są, jako rzeczy polityczne, jeśli nie potraktujemy poważnie ich wypowiedzianego lub milczącego roszczenia do oceny w kategoriach dobra i zła, sprawiedliwości i niesprawiedliwości, to znaczy jeśli nie będą one oceniane na podstawie pewnego kryterium dobra czy sprawiedliwości. Aby sensownie osądzać, trzeba znać prawdziwe kryteria. Myśl zawarta w powyższej wypowiedzi autorstwa Leo Straussa jest nam szczególnie bliska i życzylibyśmy sobie, aby określała kierunek naszych poszukiwań w kolejnych numerach. Niech nie zabraknie w nich pytań o kwestie podstawowe: naturę człowieka, prawo naturalne, sprawiedliwość, ustrój idealny. Popadlibyśmy w hybris, twierdząc, że zdołamy udzielić na nie ostatecznie słusznych odpowiedzi, ale równie obce jest nam przekonanie, że takie odpowiedzi są w ogóle niemożliwe i że to wyłącznie pewne konstrukty, zdeterminowane przez historyczny, społeczny i kulturowy kontekst. Aby sensownie osądzać, trzeba znać prawdziwe kryteria.
      Nie mamy jednak zamiaru obrażać się na rzeczywistość, jeśli ta nie przystaje do idealnych pojęć. Dostrzegamy różnicę między tym co być powinno, a tym co jest. Wszystko co polityczne jest dziełem ludzkim, a nie wynikiem aktu kreacji, nie jest określone raz na zawsze, w niekończącej się dyskusji ulega ciągłym przewartościowaniom (kryteria po części zawsze są nowe, bo przynajmniej na nowo przemyślane), jest więc pogodzone z niedoskonałością. Przestrzeń publiczna rozpięta jest pomiędzy uniwersalnym projektem idealnego porządku a zakorzenioną w ludzkiej naturze niezdolnością do jego urzeczywistnienia i zachowania. Dlatego właśnie wszystko, co się w niej rozgrywa, jest tak fascynujące.
      Choć wśród naszych autorów znajdują się osoby o potwierdzonym dorobku, jesteśmy w przeważającej większości ludźmi młodymi, często studentami, w szczęśliwym wieku, w którym każda kolejna przeczytana książka może jeszcze spowodować zmianę stanowiska w danej sprawie. Nie obiecujemy zatem gotowych odpowiedzi ani całościowych, spójnych wizji rzeczywistości, ale serdecznie zapraszamy do wspólnego ich poszukiwania, czemu przede wszystkim służyć mają łamy Nowych Kryteriów.









